Enoturystyka

Enoturystyka. Polskie winnice wabią miłosników gronowego trunku i wiedzy

2020-11-20 09:30:00 redakcja@produkty-lokalne.pl

Ten rodzaj turystyki łączy obcowanie na łonie natury z edukacją i pobudzaniem kubków smakowych. Jest pomysłem na weekend, ale też cały wakacyjny wypoczynek i dobrym pomysłem na prezent dla miłośników gronowych trunków. Tutaj bowiem szlaki wytyczają winnice a enoturystyka, jak nazywa się ten rodzaj podróżowania, cieszy się coraz większą popularnością. Tym bardziej, że w Polsce winnice oferują sporo sposobów na poznawanie swoich sekretów, a przykładem może być dolnośląski szlak.

fot. redakcja@produkty-lokalne.pl
fot. redakcja@produkty-lokalne.pl

I jest to oczywiście jedna z wielu propozycji na enoturystycznej mapie Polski. Jednak śledząc propozycje winiarzy z tego regionu naszego kraju MAPA TUTAJ, obecnie szlak to 45 winnic (w całym kraju jest ich kilkaset), możemy zobaczyć jak wygląda ten rodzaj turystyki? Czego możemy się spodziewać? Z jakimi wrażeniami wrócimy z wyprawy?

Winnice ciekawych nowych doznań turystów kuszą cały rok. Spacerując między winoroślami można poznać szczepy oraz ich upodobania. Moment zbioru (w sezonie można samemu zerwać kilka kiści i wrzucić do kosza) i charakterystykę win jakie powstają z konkretnych gron. Można zajrzeć do miejsca, gdzie rodzi się napój i prześledzić krok po kroku w jaki sposób nabiera „rumieńców”. Ile musi leżakować by w pełni zachwycić smakiem i aromatem oraz z jakimi potrawami powinno się łączyć konkretne gatunki win.

Teoria w czasie zwiedzania winnic płynnie i to dosłownie, przechodzi w praktykę. Większość winnic proponuje też degustację powstających u niej win. I tutaj można sprawdzić czego dowiedzieliśmy się słuchając opowieści o poszczególnych gatunkach i charakterze danego rocznika. Degustacji bardzo często towarzyszy możliwość spróbowania lokalnych serów, wędlin, owoców czy miodów tak by jeszcze bardziej poczuć moc wina. Dodatkową atrakcją części winnic jest możliwość zjedzenia obiadu czy kolacji, oczywiście z obowiązkową lampką wina, którego wybór po kilkudziesięciominutowym poznawaniu sekretów winnicy przychodzi bez problemu. Część dolnośląskich winnic oferuje również nocleg, a sam pobyt można połączyć z innymi propozycjami jakie oferują sami właściciele lub okolica, w jakiej położona jest winnica.

Enoturystka jest propozycją dla osób ciekawych nowych doznań, ale też wiedzy i oczywiście dla smakoszy. Winnice można odwiedzić tylko w celu zwiedzenia, ale też wizyta w takim miejscu może być doskonałym punktem wypadowym lub jednym z wielu w czasie na przykład festiwali jakie organizowane są w różnych regionach kraju, gdzie ilość winnic zachęca do tego rodzaju sezonowych wabików. Może być propozycją, z której skorzystamy sami lub obdarujemy takim pobytem bliskie nam osoby. Ceny są zróżnicowane, od 50 złotych w górę za osobę. Podobnie z ofertą. Jedne winnice proponują zwiedzanie godzinne w innych spędzimy nawet 2 lub 3 godziny rozkoszując się zapachem dojrzewających gron i opowieściami o winie połączonych ze smakowaniem tego, co mają do zaoferowania winiarze. Żeby z oferty skorzystać najczęściej trzeba napisać do winnicy, rzadko, która ma na swojej stronie internetowej dokładną informację o ofercie dla chcących w ten sposób spędzić wolny czas. Najważniejsze wydarzenie w dolnośląskim kalendarzu jest Festiwal Winiarze i Przyjaciele, które zachęca też do poznawania lokalnych piw. Wtedy też, w czasie specjalnych wycieczek, można zwiedzić kilka winnic jednego dnia. Organizowane są wykłady, spotkania ze znawcami win i winiarzami, degustacje i konkursy. Podobne atrakcje pod znakiem gron proponują też inne regiony, także w wersji online, o czym przekonacie się zaglądając na stronę

https://www.enoportal.pl/wydarzenia/

A króluje wino. Oczywiście gronowe, które znane jest w Polsce od wieków, chociaż przed przyjęciem chrześcijaństwa było zdominowane przez piwo i miody pitne. Przybycie duchownych, którzy wino wykorzystywali w obrządku liturgicznym, a to sprawiło, że w Polsce zaczęto tworzyć winnice. Pozostałością są nazwy miejscowości i dzielnic, które jednoznacznie wskazują, że kiedyś uprawiona tam winorośle. Uwiecznienie na obramowaniu drzwi Archidiecezji Gnieźnieńskiej pracy winiarzy pokazuje jak ważną rolę odgrywali w społeczeństwie. Wino na szeroką skalę zaczęto produkować w XIV wieku, ale warunki atmosferyczne, które sprawiały, że uprawa gron była dużym wyzwaniem, sprawiły, że bardziej opłacało się trunek sprowadzać z krajów basenu morza Śródziemnego. Nieudane próby odtworzenia polskich tradycji winiarskich przypadają na lata po pierwszej, a później drugiej wojnach światowych. Zmianę „klimatu” przyniosły lata 80-te minionego wieku. Wtedy w winnicy Golesz na Podkarpaciu zaczęto sadzić odporne na mrozy winorośle, które zdobyły uznanie też na innych terenach naszego kraju. Kilkadziesiąt lat wystarczyło by winiarstwo odrodziło się w różnych, często zaskakujących, zakątkach Polski, z których każdy próbuje zaproponować trunki charakterystyczne dla danego regionu i oczywiście wyróżniające poszczególne winnice na tle innych takich miejsc.

OPINIE UŻYTKOWNIKÓW:

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ